Najlepszy i Polecany Prawnik Adwokat Radca Prawny Kancelaria Prawna

Z badań przeprowadzonych przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR) wynika, że udział szarej strefy w polskiej gospodarce systematycznie spada, jednak i tak jest dość znaczny, bo przekracza 19 proc. W tym roku, według prognoz IBnGR ten udział ma wynieść 19,2 proc.

Szczegółowe dane na temat szarej strefy instytut przedstawił w opublikowanym w marcu tego roku specjalnym raporcie. Z danych instytutu wynika, że udział gospodarki drugiego obiegu w polskim PKB w 2012 r. wyniósł 21,1 proc, w 2013 r. – 19,9 proc., a w 2014 r. – 19,5 proc.

„W kolejnych latach spodziewałbym się raczej stabilizacji udziału szarej strefy w polskiej gospodarce w okolicach 19-20 proc. PKB” – mówił Polskiej Agencji Prasowej Marcin Peterlik zastępca dyrektora obszaru badawczego w IBnGR.

GUS. Lipiec 2018. Ogólny wskaźnik syntetyczny koniunktury gospodarczej GUS dla Polski (SI), wskaźniki odczuć ekonomicznych dla Unii Europejskiej (EU.ESI) i strefy Euro (EA.ESI)

Peterlik wyjaśnia że szarą strefę Instytut definiuje jako działalność nielegalną, w przypadku której obie strony są dobrowolnymi partnerami transakcji; działalność ukrytą, transakcje same w sobie nie są sprzeczne z prawem, ale nie są zgłaszane w celu uniknięcia np. opodatkowania; jest też działalność określana jako “nieformalna”, (zazwyczaj wtedy, gdy nie prowadzi się żadnych rejestrów).

Ukrywanie dochodów przez firmy głównym elementem szarej strefy

W raporcie instytutu napisano, że główną część szarej strefy nadal będą stanowić ukrywane dochody legalnie działających przedsiębiorstw oraz wynagrodzenia osób fizycznych z tytułu wykonywania pracy nierejestrowanej, które są objęte szacunkami GUS (łącznie będą stanowić ok. 60 proc. wartości dodanej szarej strefy).

Ponadto, zdaniem Instytutu, struktura szarej strefy w 2015 r. nie zmieniła się znacząco w porównaniu z 2014 r.

Około 4 proc.  nadal przypada na działalności nielegalne, obejmowane szacunkami GUS, czyli prostytucję, produkcję i handel narkotykami oraz przemyt.

Według instytutu 36 proc. szarej strefy będą stanowić tzw. doszacowania IBnGR, czyli ta część gospodarki nierejestrowanej, która nie jest obejmowana szacunkami Głównego Urzędu Statystycznego.

GUS nie uwzględnia w swych szacunkach między innymi nielegalnego handlu paliwami, części handlu targowiskowego, części handlu przygranicznego, części handlu elektronicznego oraz nielegalnego hazardu.

Instytut szacuje, że nominalna wartość szarej strefy – uwzględniając szarą strefę definiowaną przez GUS, działalność nielegalną oraz doszacowania IBnGR – w 2015 r. wzrośnie do 372 mld zł wobec 362 mld zł w roku poprzednim. Wg metodologii GUS jest to odpowiednio 224 mld zł wobec 217 mld zł.

Wykres przedstawia stopniowy spadek procentowego udziału szarej strefy w polskim PKB. O ile w roku 2012 udział ten przekraczał 20 proc. i wynosił 21,1 proc., to według prognoz Instytutu Badań nad Gospodarką rynkową, w roku powinien spaść do 19,2 proc.
Źródło: IBnGR

Peterlik uważa, że choć wpływ na gospodarkę szarej strefy jest bezdyskusyjnie negatywny, to w pewnych sytuacjach można doszukać się pozytywnych stron. Dzięki bowiem popytowi na pracę osoby o niskich kwalifikacjach mają szansę na uzyskiwanie dochodów, odciążając w ten sposób wydatki państwa na pomoc społeczną.

Transakcje bezgotówkowe poważnie ograniczają ukrytą gospodarkę

Bardziej skuteczne w zwalczaniu szarej strefy są działania systemowe niż represyjne. Jedną z metod jest rozszerzanie stosowania podatku VAT i wymagania posiadania kas fiskalnych. Do ograniczania zasięgu szarej strefy przyczynia się też obrót bezgotówkowy, przy stosowaniu elektronicznego rozliczania transakcji, bowiem transakcje w szarej strefie odbywają się wyłącznie w formie gotówkowej. W krajach rozwiniętych gospodarczo popularność transakcji bezgotówkowych jest ważnym czynnikiem ograniczającym szarą strefę.

Według dyrektora szara strefa obejmuje w Polsce różnorodne sektory – rolnictwo, przemysł, jak i usługi.

„Począwszy od nierejestrowanych prac w sektorze budowalnym, czy nielicencjonowany transport, poprzez drobną działalność, jak korepetycje, czy pisanie prac dyplomowych. To są drobiazgi, ale w postaci skumulowanej są widoczne dla gospodarki” – dodał.

Zaznaczył, że z szarą strefą można walczyć m.in. zmniejszając obciążenia podatkowe, upraszczając system podatkowy, upraszczając regulacje gospodarcze, czy zmniejszając obciążenia parapodatkowe dla przedsiębiorców (np. składki). Peterlik dodał, że na ograniczenie szarej strefy wpływa też promowanie i rozwój płatności bezgotówkowych.

„Rozwój gospodarki drugiego obiegu zależał będzie od wielu czynników, przede wszystkim od koniunktury makroekonomicznej. Trwały wzrost gospodarczy rzędu 3-4 proc. w ostatnich latach przyniósł także ustabilizowanie się szarej strefy, więc jeśli ta tendencja się utrzyma, nie powinniśmy zaobserwować znaczących zmian skali tego zjawiska w najbliższej przyszłości” – dodał.

Według IBnGR symbolicznym dniem wyjścia Polski z szarej strefy był w tym roku 11 marca. Gdyby bowiem skumulować roczną działalność w szarej strefie, to okres ten trwałby 70 dni, a przez 295 dni działalność gospodarcza w Polsce prowadzona byłaby legalnie.

„Chcemy przez ogłaszanie tego dnia, promowanie tej daty, podejmowanie tego tematu wskazywać zarówno opinii publicznej, jak i decydentom na to, że szara strefa jest problemem w polskiej gospodarce, że należy podejmować działania, by ograniczać to negatywne zjawisko” – mówił Peterlik.

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową powstał 2 grudnia 1989 r., w formie fundacji działającej na zasadach non-profit, by wspierać naukowo proces transformacji polskiej gospodarki i państwa. Inicjatorami powołania Instytutu byli Jan Szomburg i Janusz Lewandowski. Aktualnie IBnGR prowadzi m.in. badania naukowe i analizy dotyczące gospodarki, państwa, społeczeństwa i polityki publicznej.

żródło: msp.gov.pl
Spada udział szarej strefy w polskiej gospodarce – efekt działania surowszego prawa czy hossa?
5 (100%) 1 głosy

Zobacz też

Dodaj Komentarz lub Opinie