Organy skarbowe nie rozstrzygają wątpliwości na korzyść podatników

1wettewqfasdfafdayut

Organy skarbowe nie stosują klauzuli o rozstrzyganiu wątpliwości na korzyść podatnika. Klauzula obowiązuje od stycznia 2016 roku. Jednak jak pokazuje analiza firmy Grant Thornton, w zeszłym roku nie wydano ani jednej interpretacji podatkowej, w której zastosowano by tę zasadę.

Z klauzulą o rozstrzyganiu wątpliwości na korzyść podatnika wiązano duże nadzieje, zaznacza Arkadiusz Łagowski, doradca podatkowy z firmy Grant Thornton.

– To miała być taka „czarodziejska różdżka”, która miała zamienić polskie skomplikowane prawo podatkowe w prawo przyjazne podatnikom, obywatelom. Ona zakłada, że przepisy powinny być traktowane na korzyść podatnika. Jeżeli są poważne wątpliwości, w szczególności, gdy mamy sprzeczne interpretacje organów podatkowych, albo sprzeczne interpretacje organów i wyroki sądowe, to wtedy w naszej ocenie taka klauzula powinna mieć zastosowanie …

Sprzeczne interpretacje przepisów

Okazuje się, że na 34 tysiące interpretacji podatkowych wydanych w zeszłym roku ani razu nie przychylono się do prośby podatnika o rozstrzygnięcie wątpliwości na jego korzyść.

A są to np. wątpliwości dotyczące stosowania ryczałtu za używanie samochodu służbowego do celów prywatnych.

– Wątpliwości budzi to, czy w ramach ryczałtu można też uwzględniać paliwo, czy zużycie paliwa do celów prywatnych powinno być traktowane jako dodatkowy przychód. Sądy prezentują tu stanowisko, że ryczałt obejmuje paliwo, natomiast organy podatkowe są innego zdania i twierdzą, że trzeba doliczać dodatkowy przychód do podatnika – mówi

Urzędnicy odczuwają presję?

Zdaniem Adama Rucińskiego, prezesa firmy doradczej BTFG, urzędnicy skarbowi obawiają się, że zostaną posądzeni o to, że działają na szkodę państwa.

– Wywierana jest jednak duża presja na zwiększenie przychodów Skarbu Państwa, budżet potrzebuje pieniędzy i urzędnicy nie chcąc narażać się na posądzenie o zaniżanie wpływów budżetowych, nie podejmują tego wyzwania. To jednak jest wyzwanie z punktu widzenia urzędnika, by dać korzystną interpretację podatkową, ponieważ zawsze jest z niej rozliczany. Interpretacja podatkowa sprowadza się do tego, że przedsiębiorca pyta się, czy może zastosować np. wyższe koszty, co wiąże się z niższym podatkiem – wyjaśnia ekspert.

Winne niejasne prawo?

Sytuacja raczej w najbliższym czasie się nie zmieni. A u podstaw problemu leży fakt, że mamy po prostu niejasne prawo.

– Nic nie jest czarno-białe. Te zapisy, jeżeli chodzi o podatki są bardzo skomplikowane, są niejednoznaczne, więc jedyną odpowiedzią, jaką można obecnie znaleźć, to uproszczenie systemu podatkowego, by przepisy były bardziej czytelne – uważa rozmówca Jedynki.

Część podatników odwołuje się do sądów i uzyskuje pozytywne rozstrzygnięcia. Ale to trwa. Według analizy Grant Thornton, średnio 56 miesięcy.

W zeszłym roku sądy administracyjne wydały kilkadziesiąt wyroków w sprawach, w których podatnicy zaskarżyli interpretację podatkową, powołując się na klauzulę.

W ośmiu przypadkach uznały, że klauzula w danym przypadku ma zastosowanie.IAR

 

Od 01.03.2017  działa Krajowa Administracja Skarbowa (KAS), która łączy administrację podatkową, służbę celną i kontrolę skarbową.

Przypomnienie co jeszcze się zmieni/ło od 1 marca 2017

W administracji podatkowej, kontroli skarbowej i służbie celnej nastąpią zmiany.

– Te zmiany już weszły w życie, stosowna ustawa została uchwalona, także przepisy wprowadzające. I Krajowa Administracja Skarbowa zacznie działać 1 marca. Natomiast 14 lutego Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy nowelizującej te ustawy, ponieważ okazało się, że z różnych powodów obiektywnych, ale także tempa legislacyjnego, czyli subiektywnych, obie ustawy wymagają nowelizacji – wyjaśnia dr Irena Ożóg, b. wiceminister finansów, partner w kancelarii podatkowej Ożóg i Tomczykowski.

Na początek – nowelizacja nowych ustaw

Są co najmniej dwa powody koniecznej nowelizacji. Po pierwsze zharmonizowanie tych ustaw z innymi ustawami, co nie było możliwe w czasie uchwalania ustawy o KAS.

– Ponieważ równolegle toczyły się zmiany np. w ustawie zmieniającej prawo o podatku od towarów i usług, w ustawie o transporcie drogowym, w ustawie Kodeks karny, z tymi groźnymi karami. Ale także w tej noweli, która musi wejść w życie przed 1 marca, czyli musi być z dnia na dzień uchwalona i podpisana, znajdują się zmiany, które mają uchronić  finanse publiczne przed niespodziewanymi i niezakładanymi stratami dochodów budżetowych z powodu luk w ustawie o KAS i w ustawie wprowadzającej przepisy – wylicza dr Irena Ożóg.

Eksperci na temat ustawy o KAS

W środę, 22 lutego, w Ministerstwie Finansów odbyła się konferencja naukowa poświęcona Krajowej Administracji Skarbowej, którą otworzył wiceminister finansów Marian Banaś, szef KAS. Przypomniał on, że jest to druga konferencja na ten temat.

– Pierwsza miała miejsce w 2007 roku i źle się stało, że ta reforma, którą dzisiaj robimy, nie została rozpoczęta właśnie wtedy. Skutek tego jest taki, że z 20 mld zł luki podatkowej nastąpił wzrost do 80 mld zł – zaznaczył Marian Banaś.

Marian BanaśŹle się stało, że ta reforma, którą dzisiaj robimy, nie została rozpoczęta w 2007 roku.

Stąd też oczekiwania, że dzięki powołaniu Krajowej Administracji Skarbowej ta luka się zmniejszy.

– Nie wiem, czy tak będzie. Ale trzeba przypomnieć, że prace nad połączeniem różnych pionów administracji skarbowej rozpoczęły się w 2001 roku. Wtedy powstał zespół i opracowano podobny model, ale z innym, bardziej precyzyjnym podziałem kompetencji, jednak nie było woli politycznej, aby taką ustawę uchwalić. I dopiero czas pokaże, jakie będą wyniki tej obecnej ustawy.

Nowa ustawa o KAS i nowe wątpliwości

Zdaniem dr Ireny Ożóg w tej ustawie dla przedsiębiorców niewiele się zmieni. Procedury kontroli są podobne, ale jest i zmiana budząca konstytucyjne wątpliwości – o jednoinstancyjności postępowania podatkowego, ponieważ będzie można się odwoływać do tego samego urzędu, który nas kontrolował.

– Ale już dzisiaj takie praktyki mamy, gdy np. wydaje decyzję interpretacyjną upoważniony przez ministra finansów dyrektor, ale w imieniu ministra, i wtedy wezwanie do usunięcia naruszenia prawa znowu jest do tego samego organu. Jednak w praktyce, jeśli chodzi o postępowanie podatkowe, to będzie nowośći.

Po pierwsze od marca nie będzie klasycznego protokołu kontroli. Dziś w ramach postępowania kontrolnego dostajemy protokół, do którego mamy prawo złożyć zastrzeżenia, wyjaśnienia, dosyć obszernie można przedstawić dowody, okoliczności.

– Urzędnik to dostaje, analizuje i dopiero na tej podstawie  wydaje decyzję. Od decyzji też mamy możliwość odwołania się do nowego organu, innej instytucji, izby skarbowej, która od nowa analizuje sprawę, bierze pod uwagę nowe argumenty, może też inaczej ocenia. W nowej ustawie znikną po pierwsze zastrzeżenia, bo protokół jest zastąpiony wynikiem kontroli, a po drugie znika tzw. dewolutywność, czyli przekazanie sprawy do innego organu. Odwołanie nadal będzie przysługiwało, będzie można je złożyć, ale będzie je rozpoznawał ten sam organ, naczelnik urzędu celno-skarbowego. Duża rola sadów będzie w tym, by pilnować, aby te odwołania były realnymi odwołaniami, by rzeczywiście ktoś spojrzał po raz drugi na daną sprawę, ponieważ trudno uwierzyć podatnikom, że to będzie pełny proces odwoławczy – tłumaczy Michał Goj, dyrektor w Dziale Doradztwa Podatkowego EY.

W niektórych krajach funkcjonują jednak podobne rozwiązania.

– To polskie rozwiązanie nie jest unikatowe. Podobne rozwiązania stosuje np. Austria, Niemcy, gdzie jest odwołanie do tego samego organu. Niektóre kraje idą dalej i w ogóle nie mają systemów odwoławczych na poziomie organów podatkowych, ale to już wyjątki i specyficzne regulacje. Tak jest w Holandii, gdzie są wyjątkowo liberalne relacje między urzędem a podatnikiem i większość postępowań polega na negocjacjach, czyli do sporu dochodzi wyjątkowo rzadko. Z kolei włoskie postępowanie jest prowadzone w jednej instancji, ale tam jest to szalenie agresywne postępowanie i wiele spraw toczy się przed sądami jako sporne – wylicza ekspert EY. Najbardziej podobny do naszego system mają Węgry.

Ustawa niebezpieczna dla budżetu?

– Natomiast obawiam się, że pewne niedociągnięcia tej ustawy mogą być dla budżetu państwa niebezpieczne – ocenia dr Irena Ożóg.

Chodzi tu o nieprecyzyjny podział kompetencji. Ze względu na różnice niedostosowania różnych ustaw, nie tylko samej ustawy o KAS, ale także ustaw z nią ściśle współgrających, może się okazać, że nie ma dla jakiegoś postępowania, np. egzekucyjnego, właściwego podmiotu, który może to robić.

– Albo że nie wiadomo który urząd, czy skarbowy, czy celno-skarbowy, jest właściwym dla egzekucji, ściągania niektórych podatków. Jeżeli nie wiadomo który, to istnieje ryzyko, że te podatki nie wpłyną. I to jest ryzyko budżetowe. Mam nadzieję, że minister Banaś poradzi sobie z tymi wszystkimi problemami i ustawa wejdzie w życie z minimalizacją skutków negatywnych dla budżetui.

Dodatkowo będziemy mieli tu do czynienia również z różnymi systemami informatycznymi. To są administracje, które do tej pory były niezgrane.

– I oczywiście ważny jest też czynnik ludzki. Ludzie są najważniejsi, ale pojawia się ryzyko, że głównym wynikiem, na początek działania tej ustawy, będą radykalne zmiany kadrowe w administracji skarbowej – dodaje.

Nowe uprawnienia: kontrola z zaskoczenia

Od 1 marca nowa administracja celno-skarbowa nie będzie już zawiadamiać o zamiarze wszczęcia postępowania kontrolnego. Będziemy mieli do czynienia z nową instytucją kontroli. Kontrole będą prowadzone przez urzędy celno-skarbowe i ta kontrola będzie się nazywać kontrolą celno-skarbową.

– Będą nowe uprawnienia, połączone z obecnymi specyficznymi uprawnieniami kontrolnymi dla podatków, dla ceł, czyli znajdą się one w jednych rękach. Mają one zapewnić efektywniejsze działanie, z zaskoczenia, czyli znajdywanie rzeczy, które dzisiaj są nie do znalezienia. Te kontrole będą wyłączone z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej i to właśnie daje możliwość działania bez zawiadomienia. To ciekawe rozwiązanie, zwłaszcza że równocześnie wprowadzono z kolei stosowanie ustawy o swobodzie gospodarczej do kontroli prowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Zatem kontrole prowadzone przez CBA są w tym momencie mniej groźne niż kontrole prowadzone przez skarbówkę – wyjaśnia Michał Goj.

Czyli może to przebiegać w ten sposób, że urzędnik przyjdzie, pokaże legitymację i zacznie kontrolę.

– W zasadzie tyle potrzebuje. Może i pewnie w większości przypadków będzie miał także upoważnienie do przeprowadzenia kontroli. Ponieważ najczęściej urzędy celno-skarbowe nie będą działały na zasadzie takiej spontanicznej aktywności urzędników, pracowników, bo inspektorów już nie będzie, lecz będą działały w ramach organizacji. Ta organizacja będzie dawała upoważnienie do wszczęcia kontroli celno-skarbowej. I z takim dokumentem, nieco z zaskoczenia urząd może pojawić się u podatnika.

Dokumenty firmowe bez ograniczeń

Czyli będzie kontrola bez uprzedzenia, ale też dostęp do dokumentów firmowych objętych tajemnicą i nawet wykorzystanie psów tropiących, ponieważ to także część nowych uprawnień.

– Właśnie coś takiego wynika z połączenia uprawnień, które przysługują służbie celnej i kontroli skarbowej. Oczywiście możemy mieć nadzieję, i tak zapewnia dzisiaj Ministerstwo Finansów, że tego typu uprawnienia nie będą stosowane wobec podatników, którzy np. mają swoje biura, prowadzą księgi i otwierają je dla urzędników. Raczej powinno to dotyczyć sytuacji typu przelewanie oleju w lesie i następnie sprzedawanie go w sposób nielegalny – uważa Michał Goj.

Natomiast jest kilka takich uprawnień, które zmieniają zasady gry. Choćby to, że urzędnicy będą mogli teraz w sposób jawny i otwarty prosić o dokumenty dotyczące innych okresów niż kontrolowane.

– Dzisiaj podatnicy bardzo mocno pilnują tego, żeby urzędnicy nie wykraczali poza swoje upoważnienia, gdzie jest określone jaki okres jest kontrolowany – dodaje ekspert.

 

Podatnik pod kontrolą kilku urzędów jednocześnie?

Przepisy znoszą terytorialność postępowań, co oznacza, że po 1 marca kontrolę w firmie z Poznania czy Wrocławia może zacząć urząd celno-skarbowy z Warszawy albo Krakowa.

– I potrzebny tu będzie ogromny wysiłek organizacyjny, żeby te urzędy nie chciały równocześnie kontrolować. Dzisiaj bowiem ta właściwość jest przyporządkowana województwom i urzędy mają prawo w niektórych sytuacjach prowadzić kontrolę poza swoją siedzibą, i tak się dzieje np. w zakresie ich specjalizacji. Ponieważ urzędy kontroli skarbowej mają swoje specjalizacje, ale żeby prowadzić kontrole na terenie innego województwa potrzebują specjalnego dokumentu, upoważnienia od Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej, który koordynuje, zawiaduje tymi działaniami. I ta koordynacja będzie musiała być jeszcze większa i dokładniejsza w sytuacji, gdy takiego upoważnienia nie trzeba będzie wystawiać. Żeby nie zdarzyło się tak, że jeden podatnik będzie miał kontrolę z różnych regionów.

Dłuższe kontrole, ale szybsze decyzje

W ustawie są też zapisy o tym, że kontrola nie będzie trwać dłużej niż trzy miesiące.

– Ta gwarancja nie jest do końca kompletna. Kontrola może toczyć się dłużej, choć oczywiście powinno to być uzasadnione. Ale też przeprowadzić rozległa kontrolę celno-podatkową dużego podmiotu w trzy miesiące, to nie jest łatwe zadanie. Dzisiaj urzędnicy mają na kontrolę wraz z postępowanie sześć miesięcy, i też jest to tylko termin instrukcyjny. W sytuacjach złożonych te postępowania są wydłużone. Dlatego powinniśmy się spodziewać raczej dłuższych kontroli. Natomiast krótsza będzie faza po kontroli, do momentu decyzji. I skoro będzie ten sam organ rozpoznający odwołanie, to zapewne będą rozpoznawane dosyć szybko – ocenia Michał Goj.

Interpretuje tylko Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej

Ustawa zmienia też zasady wydawania indywidualnych interpretacji prawa podatkowego.

– To od dawna postulowana i wyczekiwana zmiana. Mamy odrębny jeden organ w kraju, który będzie wydawał interpretacje i jest nim Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej, do którego wszystkie wnioski będą trafiały. I przejmie też te niezałatwione przed 1 marca. Będzie to służyło ujednoliceniu, choć nie było dotąd wielu problemów z rozbieżnością spraw. Podatnicy zyskają jednak przekonanie, że nie ma rozróżnienia ze względu na siedzibę, co się zdarzało.

Walka z oszustami, a nie z przedsiębiorcami

Jednocześnie, jak podkreśla Ministerstwo Finansów, kontrole mają być ukierunkowane na przestępców. Uczciwi przedsiębiorcy nie mają się czego obawiać, bo wszystkie urzędy będą respektować zasady, które przewiduje „Konstytucja Biznesu”, m.in. co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone, domniemanie uczciwości przedsiębiorcy, czy zasada proporcjonalności.

– Będziemy robili wszystko, aby odbiurokratyzowywać całą administrację, aby tych zbędnych czynności było jak najmniej. Będziemy się starali, żeby urzędy skarbowe były przede wszystkim przyjazne dla obywateli, dla podatników. I by były pomocne dla tych, którzy nie są za bardzo zorientowani przy załatwianiu swoich spraw – zapewnia szef Krajowej Administracji Skarbowej, wiceminister finansów Marian Banaś.

Na pewno te nowe uprawnienia powinny pomóc w walce z oszustami. Ale każda restrukturyzacja, choćby zrobiona w najlepszy sposób, zawsze ma element niepewności działania.

– Stąd efektu nie należy się spodziewać już w pierwszych miesiącach działania KAS. Bo urzędnicy muszą zrozumieć, w jakich strukturach działają, jak postępują, i dopiero potem powinien być ten efekt uszczelnienia systemu podatkowego. Jeśli te nowe uprawnienia będą wykorzystywane do ścigania tych klasycznych oszustów, a nie do badania rozliczeń, które dzisiaj mogą być badane bez szczególnych uprawnień – zauważa Michał Goj.

A skuteczne sposoby walki z wyłudzeniami są bardzo różne, w zależności od rodzaju podatku.

– Unia Europejska pracuje teraz nad uszczelnieniem podatków dochodowych, ale nie każde państwo jest tak samo nastawione do walki z oszustwami. Jest tu element konkurencji, oferowania korzystniejszych systemów podatkowych. Jeśli chodzi o VAT to są wprowadzone różnego rodzaju rejestry elektroniczne, są rachunki na wpłacanie VAT. Ale przede wszystkim chodzi o poprawę efektywności działania organów podatkowych i tu notujemy istotny wzrost jakościowy działania tych organów w Polsce.

Ocena
najlepszy prawnik